“Nie Zabierze Nikt” to jest chyba jedyny mój wiersz, na który potrzebowałem bardzo dużo czasu, żeby go ukończyć. Nie przypomina sobie, żebym miał w swojej kolekcji inny taki wiersz. Każdy inny wiersz kończyłem praktycznie, albo tego samego dnia, albo też nazajutrz. Za każdym razem trwało to bardzo krótko.
Ten wiersz jest jednak zupełnie inny. Z tym wierszem nie poszło mi tak “łatwo” jak z innymi. Czasami pisząc moją poezje własną zdarza się, że słowa same przychodzą do głowy. Czasami jednak jest tak, że trudno jest cokolwiek z siebie “wydusić”.
Bo, choć słowa przychodzą mi łatwo, czasem potrzebuję tego “czegoś”, co popchnie mnie troszeczkę w dobrym kierunku. Czasami jest potrzebny tak zwany “kopniak w dupę”, żeby moja poezja, moje wiersze i to co robię, nabrało “obrotów” i było gotowe na teraz, na zaraz.

W wierszu “Nie Zabierze Nikt” jest pewna historia pisana sercem. Historia, która nie zdarza się codziennie.
Dlaczego?
Dlatego, że to jest historia, która napisana została sercem. Historia, która bez upartości serca nie byłaby tym samym. Jak sami za chwilę zobaczycie, jest w tym wierszu coś, co ma każdy z nas w sobie. A dokładnie to chodzi o nasz upór, dzięki któremu dążymy do naszych celów.
W jaki sposób i dlaczego napisałem “Nie Zabierze Nikt”?
Każdy z nas ma w życiu inne cele. Dla każdego z nas życie płynie innym torem. I każdy z nas inaczej patrzy też na życie.
Ja też taki jestem. Mam swoje cele, swoje marzenia i każdego dnia staram się do nich dążyć. Czsami nie jest łatwo, ale zagryzam zęby i brnę do przodu!
Jednym z takich marzeń są moje wiersze. Od dawien dawna marzyłem, żeby wydać swoje wiersze. Chciałem, żeby jak najwięcej ludzi czytało moją poezję, moje wiersze i doceniło to, co od wielu lat robię.
Aczkolwiek, wielu ludzi uważa, że moja własna poezja, że te wszystkie wiersze, które napisałem prosto z serca nie są moimi wierszami!
Że to wiersze kopiowane z internetu!
Jednak ci wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że to jest moja poezja własna i oprócz moich notatników (a ostatnio nawet mojego telefonu czy moich social media), nigdzie tych wierszy nie znajdą! Od lat pisałem wiersze i “chomikowałem” je w swoich zeszytach przed światem.
Dlatego też, żeby uświadomić pewnym ludziom ten fakt, zacząłem pisać “Nie Zabierze Nikt” na ich oczach, używając mojego telefonu.
Na dowód dla nich, nagrałem nawet wideo jak to robię. Pisałem o tym wcześniej już w poście “Jak rodzi się poezja” i tam też jest ten wiersz. Wideo nie mówi o wszystkim, więc postanowiłem umieścić to w tym poście.
Co tak na prawdę skloniło mnie do napisania tego pięknego wiersza i dlaczego to zrobiłem?
Historia jest tylko jedna i zawsze o tym mówię tak samo i słów nie zmieniam.
Jak większość z was wie, mam swoją społeczność na różnych social media, bo jest to Facebook, Instagram, TikTok czy choćby nawet i YouTube. Najczęściej używam Facebook, Insta i TikTok. Tam też publikuję swoje wiersze i swoją poezję.

Ten wiersz napisałem po to, żeby coś udowodnić “niedowiarkom”.
Jednak pewnego dnia jeden z moich “znajomych” – dokładnie, mój znajomy, osoba znana mi nie od dziś – zarzucił mi, że wszystkie wiersze, które publikuję na swoich social media są kopiowane z internetu. Powiedział nawet, że on nie wierzy w to, że ja, Krzysztof Bolesta, człowiek z małej wioski na Dolnym Śląsku, jeste w stanie pisać takie wiersze.
Poczułem się, jakby bokser klasy światowej zadał mi cios poniżej pasa! To mnie zabolało bardziej, niż cokolwiek innego.
Dlaczego?
Rzecz jest jasna! Fakt, skąd pochodzę nie świadczy o tym, że nie potrafię napisać wiersza, a co dopiero aż tylu wierszy. Mało tego, są to wiersze pisane sercem – tak, bo moja poezja, którą tworzyłem i tworzę to poezja prosto z serca.
Dlatego też, wziąłem swój telefon do ręki, włączyłem sobie swój typ muzyki i zacząłem pisać. Dosłownie – zacząłem pisać wiersz “na oczach” wszystkich. Pierwsze 3 zwrotki napisałem w niecałe 5 minut. W ten sposób udowodniłem wszystkim niedowiarkom, że wiersze, które piszę są moją własną poezją, a nie jakąś poezją kopiowaną z internetu.
Jednakże po tym całym “incydencie” wiersz ten zniknął z moich oczu na długie miesiące i lata! Całkiem o nim zapomniałem. Gdyby nie fakt, że publikuję swoje wiersze na TikTok oraz YouTube, zapewne nie znalazłbym tego wiersza wcale.
“Odkurzając” swój kanał na YouTube zobaczyłem jeden ze swoich filmów, na którym jawnie jest pokazane jak piszę ten wiersz. I ten właśnie film był moją inspiracją, żeby dokończyć ten wiersz po 4 długich latach! Tak, dobrze widzicie. 4 lata mi zajęło, żeby skończyć ten wiersz.
4 lata oczekiwań na dokończenie wiersza z mojego filmu “na żywo”.
Wszystkie swoje wiersze trzyma w moich starych zeszytach, a te nowsze na swoim telefonie. Jednakże tego wiersza nigdzie nie było w moich zapiskach, dlatego trwało to aż 4 lata, żeby wiersz ujrzał świat. Jestem z tego powodu bardzo dumny, gdyż nawet po tak długim czasie potrafiłem ukończyć swoje dzieło.
Dlaczego duma mnie rozpiera?
Musicie wiedzieć, że zaczynając pisać jakikolwiek wiersz – nie koniecznie o miłości czy uczuciach – mamy w sobie coś takiego jak “wenę”. Dlatego też jesteśmy w stanie skończyć tego samego dnia coś, co zaczęliśmy. Teraz pomyślcie sobie o tym, że ten wiersz zacząłem pisać w marcu 2022 roku. Nie pamiętam nawet o czym wtedy myśałem pisząc ten wiersz.
A teraz, po 4 latach go “odnajduję” i mam zamiar go dokończyć. Jednak, jak się za to zabrać? O czym miał być ten wiersz? O czym myślałem pisząc ten wiersz? Do kogo, bądź też dla kogo miał być skierowany ten wiersz? Dla kogo miała być ta poezja z serca?
Takich pytań było jeszcze więcej. Na żadne z nich nie znałem odpowiedzi, ale podjąłem się niemożliwego. W ciągu zaledwie 30 minut – po ówczesnym przeczytaniu tych pierwszych zwrotek – tyle zajęło mi, żeby ukończyć to, co zaczęło się 4 lata wcześniej na “oczach” wszystkich.

Łatwo nie było, nie ukrywam. Ale, biorąc pod uwagę fakt, że pisałem wiersze wcześniej i piszę nadal, zadanie zostało wykonane w 100% Wiersz został dokończony i ja jestem z tego powodu bardzo zadowolony.
Dlaczego?
Bo udowodniłem coś nie tylko wszystkim ludziom, którzy nie wierzyli we mnie, ale także i sobie. Im pokazałem, że sam piszę takie wiersze, a sobie udowodniłem jedno, że mimo upływu czasu i niewiedzy o czym miał być ten wiersz, potrafiłem go dokończyć.
Niemożliwe stało się możliwe dopiero po 4 latach.
Tym bardziej jestem z siebie dumny! Zrobiłem coś, czego się w zupełności nie spodziewałem. Nie sądziłem, że po tak długim czasie, będę w stanie dokończyć ten wiersz.
Jednak wiara w swoje umiejętności potrafi czynić cuda. Dzięki temu, że wierzyłem w siebie, to co było niemożliwe stało się jak najbardziej możliwe, nawet po 4 długich latach.
Wiedziałem, że jestem w stanie skończyć to, co zacząłem dawno temu, i tak też się stało. Nic mnie nie zatrzymało, żeby świat ujrzał to, nad czym pracowałem.
Dlatego właśnie piszę swoje wiersze. Bo chcę, żeby ludzie je zobaczyli. Chcę, żeby każdy z was mógł poczuć to, co ja czułem kiedyś, czy co czuję w momencie tworzenia takiego wiersza.
Chcę, żeby każdy czytelnik mógł “przenieść się” choć na chwilę w czasie i poczuł to samo. Żeby czytający mógł zrozumieć, jak ciało i dusza człowieka się czuje, kiedy jest zakochany, ma złamane serce czy też i jedno i drugie w tym samym momencie.
Żeby już nie zatrzymywać was dłużej – poniżej znajdziecie wspomniany wiersz. Mam nadzieję, że każdy z was odkryje w nim choć ułamek tego, w jaki sposób słowa przemawiają przez piszącego.
Nie Zabierze Nikt
Czas dość szybko bardzo płynie
I zatrzymać nie chce się
Już nie wrócą tamte chwile
I minione piękne dnie
Mimo to w pamięci mojej
Pozostaniesz zawsze ty
I choć żyć jest coraz trudniej
Wspomnień nie zabierze nikt
Nie ukradną nam już nigdy
Dni tych pięknych, długich nocy
Wszystkich chwil razem spędzonych
Tych najlepszych i tych złych
Nikt nam dziś już nie zabierze
Tego, co dziś w sercach naszych
Budowane przez nas wiecznie
W chwilach radości czy rozpaczy
Tego, co nigdy nie pozwoliło
Sercom naszym skłócić siebie
Tego, co tak dziś zbliżyło
Już na zawsze mnie i ciebie
Uczuć, które w sercach płyną
Otaczając nas miłością
Zawsze będą dla nas siłą
Będą zawsze naszą ścianą
Ścianą, której nie da rady dziś nikt
Zburzyć, zepsuć czy też naruszyć
Widząc, że od dawna już ja i ty
Nie potrafimy bez siebie żyć