Pisanie Wierszy To Pasja

Pisanie Wierszy To Pasja

Pisanie własnych wierszy to moja pasja. Stało się tak od momentu, kiedy napisałem po raz kolejny swój wiersz.

Jednak zanim do tego doszło, to upłynęło wiele czasu.

Na samym początku to była “przykrywka” na moją nieśmiałość w stosunku do kobiet.

Dlaczego?

Otóż, od kąd pamiętam – zawsze miałem z tym problem. Zawsze bałem się wykonać ten pierwszy krok. Jakoś brakowało mi odwagi do tego! Sama myśl o tym, że muszę się odezwać tak po prostu mnie paraliżowała. Ilekroć bym się starał – nigdy nic nie wychodziło.

Wtedy, żeby “przełamać” lody w stosunku do dziewczyny, która mi się spodobała, napisałem do niej wiersz.

Tak, wiersz! Swój pierwszy wiersz w życiu!

Nigdy nie sądziłem, że kiedyś będę pisał wiersze. Aczkolwiek, w tamtym momencie nie to było ważne. Najważniejsze było to, że potrafiłem znaleźć sposób na to, aby powiedzieć jej, że jestem w niej zakochany i co do niej czuję.

Pisanie wierszy to moja wielka pasja

Jako małolat i nastolatek bywałem zakochany nie raz. Jednakże, problemem była moja nieśmiałość. Choć inni koledzy nie mieli z tym problemów, ja zawsze obawiałem się tego! Dla mnie to była udręka! Szukałem dla siebie ratunku.

Nie wiedziałem do końca co zrobić?

Jak mam zagadać do dziewczyny, która mi się bardzo podoba?

Wtedy myślałem, że każdy sposób będzie dobry. Wiedziałem jedno na pewno – nie mogę pozwolić na to, żeby ona o tym nie wiedziała. W tamtym czasie to by mi złamało serce.

Stąd też mój szalony pomysł na pisanie wierszy. Aczkolwiek, na samym początku to miał być tylko jeden wiersz. No, może góra dwa na przełamanie tej cholernej nieśmiałości!

I tak też było. Napisałem jeden wiersz, ale zaraz potem i drugi. Dziewczynie się wtedy wiersze spodobały. Jednakże, żeby nie wyjść na jakiegoś fajtłapę, musiałem w końcu “przemówić”. Z wielkim strachem w oczach jakoś zacząłem z nią rozmawiać.

Wtedy zrozumiałem, że nie było w cale tak źle, jak się tego obawiałem. Pierwsze koty za płoty 🙂

Jednak nieśmiałość nie minęła tak szybko mimo wszystko. Nadal czułem się delikatnie skrępowany, gdy miałem zagadać do dziewczyny. Ale nie było to już tak tragiczne jak wcześniej.

Jakoś krok po kroczku było co raz to lepiej. Jednakże, gdybym nie napisał tych wierszy to tak prosto raczej by nie było.

Dlaczego?

Dlatego, że to co pisałem w wierszu czy też wierszach, mogłem później śmiało jej powiedzieć. To się stało moją “kartą przetargową” 🙂

Wtedy poczułem, że to jest to! Wtedy wiedziałem, że wiersze mogą zdziałać dla mnie cuda!

I tak też właśnie było. Za każdym razem w wierszach pisałem wszystko to, o czym bałem się mówić otwarcie. Przelewałem na papier swoje najskrytsze uczucia.

Pisanie własnych wierszy to pasja

Pisanie wierszy to pasja, która przyszła nieświadomie!

Z każdym kolejnym wierszem było co raz to lepiej. Jednak najważniejsze było to, że każdy kolejny wiersz był inny od poprzedniego. Jedyną wspólną rzeczą, która je łączyła to uczucia. W każdym z nich moje uczucia “kipiały”. Dosłownie wylewały się z kartki papieru. Nic na to nie mogłem zaradzić – takim młokosem właśnie wtedy byłem.

Młody, zakochany, z nutką romantyzmu. Jedyny chłopak w okolicy, który pisał wiersze. I to nie byle jakie wiersze, bo romantyczne i miłosne.

Ktokolwiek je czytał zadawał mi pytanie: jak ty to robisz? Odpowiedź była prosta: tak po prostu.

I to chyba wtedy właśnie moja pasja do pisania wierszy przyszła tak nagle. Wtedy się okazało, że pisanie wierszy to moja wielka pasja, która przyszła zupełnie nieświadomie. Od tamtego momentu już wiedziałem, że będę chciał pisać więcej takich wierszy.

Tamten dzień okazał się dla mnie przełomowy.

Od tamtej pory zacząłem pisać wiersze dla każdej dziewczyny, z którą wtedy byłem. Nie kończyło się to na jednym wierszu tylko kilku. Bywały dnie, że pisałem do jednej dziewczyny nawet kilka wierszy w tym samy dniu.

Wtedy nie było już ważne, co koledzy powiedzą? Nie myślałem o tym w taki sposób. Dla mnie ważniejsze było, że mogę napisać kolejny wiersz.

Bo, skoro pisanie moich pierwszych wierszy to moja pasja, dlaczego więc mam tego nie robić? Dlaczego mam się patrzeć na to, co inni powiedzą? Skoro są osoby, które to szanują i lubia moje wiersze, po co przestawać?

Pisanie wierszy stało się pasją

Jak rodzi się moja poezja i w jaki sposób ja piszę swoje wiersze?

I tak moja pasja przerodziła sie w nałóg 🙂 Wtedy pisałem już każdego dnia. Nie liczyło się nic poza tym, żeby moja dziewczyna dostała ode mnie wiersz.

Od kąd pisanie wierszy stało się moją pasją musiałem (i także chciałem) znaleźć jakiś sposób, żeby to przychodziło łatwo.

Nie będę jeszcze raz się na ten temat zbytnio rozpisywał, bo odpowiedź na to pytanie znajdziecie w tym wpisie.

Powiem po prostu, że udało mi się znaleźć sposób na to, żeby pisać wiersze codziennie. Zaczęło się od tego, że podczas pisania wierszy słuchałem muzyki. Nie byle jakiej. Nie była to muzyka w stylu rocka tylko bardziej wolniejsza.

Jednak nie stało się to tak od razu. Wcześniej moją weną były dziewczyny. To one mnie nakręcały do pisania wierszy. Mimo, że to w dalszym ciągu była moja pasja to jednak one były dla mnie weną.

Z biegiem czasu jednak, potrzebowałem czegoś innego. Nawet będąc w wojsku, pisałem swoje wiersze po kryjomu. Wtedy nie było na tyle czasu, żeby spokojnie usiąść i coś napisać. Za zwyczaj “chowałem” się pod łóżkiem i wtedy pisałem.

Tamte wiersze były pisanie JESZCZE do dziewczyny! 

Wtedy nie musiałem mieć żadnych “dopalaczy”. Aczkolwiek, po tym jak ona odeszła, musiałem jakoś sobie poradzić z jej brakiem. Okazało się, że to rozstanie tym razem mnie “napędzało”.

I moje kolejne wiersze były przepełnione smutkiem i żalem. Jednak w dalszym ciągu pełne romantyzmu i uczuć. Nic tak na prawdę się nie zmieniło. To, co było moją pasją wcześniej, było nią w dalszym ciągu.

Pasja to pisanie wierszy

Czasami nie potrzeba nic, żeby coś powstało.

Każdemu mówiłem, że pisanie wierszy to moja wielka pasja. Jakoś nie potrafiłem z tego zrezygnować. Nie było ważne, do kogo będę pisał swoje wiersze, gdyż wierzyłem, że zawsze znajdzie się ich czytelnik. W tamtym czasie nie wiedziałem czy to będzie kolejna “wybranka”, czy też normalna osoba. Jednak, mimo wszystko, nadal pisałem dla samego siebie.

I to chyba było jednym z bodźców do dalszego pisania. Czasami jest tak, że potrzebujemy czegoś szczególnego. Ale też jest tak, że coś nam przychodzi bez niczego. Tak po prostu. Siadamy i coś robimy! Tak też było wtedy ze mną. Siadałem i pisałem wiersz za wierszem.

Nie miałem żadnych problemów, żeby usiąść i coś napisać. Było tak przez długi, długi czas. Aczkolwiek, wszystko co dobre ma swój koniec.

Tak też było ze mną.

Nadeszły cięższe dni i nie mogłem nic nowego napisać. Mimo usilnych starań potrzebowałem kilku dni, żeby napisać nowy wiersz. Przez jakiś czas jeszcze pisałem wiersze, żeby potem przerwać na kilka długich lat.

Minęło tak wiele czasu, ale nadal wiersze to moja pasja.

Chociaż wiersze to moja pasja i lubię to robić, przestałem jednak je pisać. I nie był to jakiś krótki okres czasu, bo aż 20 lat!

Tak, przez 20 lat nic nie napisałem. Po prostu życie układa się tak, a nie inaczej i, choć mamy na to wpływ, nic nie mogłem z tym zrobić.

Aczkolwiek ponownie wróciłem “do gry” i pasja do pisania wierszy bierze górę. Moja kolekcja powiększyła się o nowe, lepsze wiersze (według kilku czytelników). Od ponad 3 lat piszę regularnie swoje wiersze. Nie jest ich tak wiele jak wcześniej, ale co jakiś czas powstają nowe.

Już teraz z przyjemnością zapraszam was na Facebook, gdzie znajdziecie moje wiersze z różnych lat. Wiersze moje też znajdziecie na Instagramie oraz od czasu do czasu będą pojawiały się na YouTube w formie krótkiego filmiku.

Mam nadzieje, że każdy z was znajdzie tam coś dla siebie 🙂

 

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

error

Zainteresował Cię mój blog? Podziel się z innymi!

error: Content is protected !!
Verified by MonsterInsights